Witaj Gościu

Cześć

Cieszę się, że do mnie zajrzałeś. Co to za stronka? Ujrzała światło dzienne latem 2010 r., chyba po prostu z potrzeby pisania. Wrzucam tu teksty przeróżne. Czasem coś urodzi się w danej chwili, to znowu pokażę efekt wielomiesięcznej pracy, gromadzenia różnych informacji, których szukam w książkach, archiwaliach, Internecie… Najczęściej dotyczą historii formacji stojących na straży bezpieczeństwa i porządku publicznego, ale też dziejów mojej Małej Ojczyzny - miejsca, w którym łączą się trzy rzeki: Wisłoka, Jasiołka i Ropa. To malownicze bardzo, wyjątkowe pod wieloma względami, Jasielskie.

Poziom prac jest różny. Mają one głównie charakter popularyzatorski. Jednak – chciałbym to podkreślić, Szanowny Czytelniku - że moją ambicją jest być jak najbliżej prawdy.

Nie bądź rozczarowany, jeśli okaże się, że linki przekierowujące do innych tekstów nie będą działać. Skorzystaj wtedy z wyszukiwarki,a tekst łatwo znajdziesz. Linki nie działają z tego powodu, że to już trzecia odsłona tego bloga, w innym kawałku internetowej przestrzeni. Poprzednie strony po atakach spamowych musiały być wygaszane.

Ostatnie i polecane

Zaczęło się 125 lat temu w Tarnowcu

wozZbliża się rocznica ciekawych wydarzeń, do których doszło na Ziemi Jasielskiej. Być może zostanie przemilczana. Któż bowiem o tym pamięta? Choć wtedy sprawa była bardzo głośna. Latem 1888 r., a więc 125 lat temu, w Tarnowcu powstał pierwszy chłopski komitet wyborczy. Była to organizacja niezależna. Dziś żadna to dla nas sensacja, cóż każdy może sobie politykę uprawiać. Warto jednak przypomnieć, że nasi przodkowie (zdecydowana większość naszego narodu wywodzi się ze stanu chłopskiego) nie miała wtedy świadomości politycznej ani nawet narodowej. Na pytanie kim jest, chłop odpowiadał, że „tutejszym” albo „cysarskim”, wierzył w zabobony i bał się świata. Cóż dopiero bić się o mandat poselski.

Zaczęło się od Stojałowskiego

stojalowskiWydarzenie to łączy się z postacią księdza Stanisława Stojałowskiego, duchownego tak kontrowersyjnego, że drugiego takiego „ze świecą szukać”. Dla jednych był świętym dla innych rewolucjonistą i awanturnikiem. Za swoją działalność został nawet wyklęty przez papieża. To on jednak był pierwszym, który „obudził chłopa” w Galicji. Stojałowski wydawał pisma i organizował wiece. Niemal cały czas po piętach deptała mu Żandarmeria. Pisał: „Chcę zbuntować chłopa, ale tak zbuntować, aby poczuł w duszy, że jest Polakiem.”

Tutaj znajdziesz ciekawy artykuł o krnąbrnym duchownym. Ks. Stanisław Stojałowski – obrońca ludu polskiego.

Na zdjęciu: ks. St. Stojałowski.

Komitet niezależny

Wzmianki na temat tarnowieckiego komitetu znaleźć można w różnych miejscach. Między innymi w takich książkach jak: Franciszek Kącki, Stanisław Stojałowski i jego działalność polityczna, Tadeusz Kisielewski Heroizm i kompromis: portret zbiorowy działaczy ludowych, Peter Brock, W zaraniu ruchu ludowego.

Z tego co znalazłem wynika, że Komitet Chłopski powstał w sierpniu 1888 r. podczas wyborów uzupełniających do Sejmu Krajowego galicyjskiego. Galicją rządzili wtedy konserwatyści, głównie arystokracja. Ordynacja był atak skonstruowana, że zdecydowaną większość  posłów stanowili wielcy właściciele ziemscy. Chłopi mieli możliwość wyboru swoich reprezentantów, niewielu, ale mieli. W praktyce jednak także z ich tzw. kurii wyborczej wybory wygrywali konserwatyści. Od dłuższego czasu ruch na wsi był jednak coraz większy. Oddalały się czasy pańszczyzny, chłopi uczyli się czytać i pisać, organizowali się i zaczynali się domagać głosu w sprawach publicznych.

W 1888 r. w części okręgów odbyły się wybory uzupełniające. W okręgu Jasło-Brzostek-Frysztak kandydaturę swoją wystawił Franciszek hrabia Mycielski, pan na Wiśniowej. W odpowiedzi na to zawiązał się właśnie komitet chłopski. Składał się nie tylko, ale głównie z chłopów. Na jego czele stanął wójt Tarnowca Jasiński.

Biechonski

Komitet wysunął swojego kandydata, którym był burmistrz Gorlic Wojciech Biechoński. Biechoński pochodził z rodziny ziemiańskiej spod Kielc. Piękny jest jego życiorys. Jako młody człowiek uczestniczył w Powstaniu Styczniowym. Brał udział w bitwach pod Pieskową Skałą, pod Sosnowcem i  pod Radziwiłłowem. Był nawet członkiem powstańczego Rządu Narodowego. Potem osiadł w Gorlicach, gdzie przez wiele lat sprawował funkcję burmistrza. Jednocześnie  był właścicielem  kopalni nafty w Męcinie Wielkiej.

Na zdjęciu W. Biechoński.

Łatwo domyślić się dlaczego chłopi widzieli w nim swojego kandydata. Na wsi właśnie zaczynał się ruch spółdzielczy, zakładano kasy pożyczki i kółka rolnicze. Biechoński założył pierwsze w Galicji Towarzystwo Zaliczkowe, najstarszą spółdzielnię kredytową, której był prezesem przez 32 lata. W 1874 r. wybrany został prezesem Związku Stowarzyszeń Zarobkowych i Gospodarczych we Lwowie. W 1902 r. zrezygnował z funkcji burmistrza i wyjechał do Lwowa, gdzie został dyrektorem Lwowskiego Akcyjnego Banku Związkowego oraz członkiem lwowskiej Rady Miejskiej.

Wybory i skład Sejmu Krajowego

Wynik wyborów, które odbyły się na początku września,  nie był pomyślny dla kandydata chłopów. Oto relacja z tego wydarzenia z „Gazety Przemyskiej”, sympatyzującej nieco z ruchami demokratycznymi. Ciekawa jest uwaga dotycząca zachowania krakowskiego komitetu, który miał wpływać na głosujących „paraliżując  ducha obywatelskiego.” Czyżby doszło więc do nadużyć aby tylko hrabia Mycielski dostał się do sejmu? Nota bene jego szwagrem był przywódca rządzących konserwatystów  Stanisław Tarnowski.

przemyska

Kiedy 10 września 1888 r. Sejm w odnowionej obsadzie rozpoczął obrady jego skład zawodowy był następujący: 85 właścicieli dóbr tabularnych, 15 duchownych, 15 profesorów, 9 urzędników administracyjnych (politycznych), 9 adwokatów, 6 urzędników sądowych, 3 urzędników bankowych, 2 notariuszy, 2 właścicieli realności, 2 urzędników autonomicznych, 1 dzierżawca dóbr, 1 lekarz, 1 inżynier, 1 urzędnik kolei i 1 dziennikarz. Chłopi stanowili oczywiście większość mieszkańców nie mając w zasadzie nie miała ze swojego grona żadnego reprezentanta.

Chłopi w Sejmie

Niedługo jednak. Chłopi galicyjscy coraz żywiej brali udział w życiu politycznym, najpierw lokalnie, potem na forum krajowym. Rzucono hasło: „chłopi! wybierajcie chłopa!”. I już w kolejnych wyborach uzupełniających w roku następnym (odbyły się w innych okręgach Galicji) wprowadzono do Sejmu Krajowego pierwszych czterech posłów chłopskich: Franciszka Kramarczyka, Stanisława Potoczka, Wojciecha Stręka i Walentego Jachyma. Za nimi poszli następni, do sejmu we Lwowie i dalej do reprezentacji kraju w Wiedniu. Dzięki pracy parlamentarnej w czasie zaborów, coraz więcej ludzi ze wsi i małych miasteczek zdobywało cenne doświadczenie, które zaprocentowało potem dla wolnej Polski. A zaczęło się w w powiecie jasielskim, w Tarnowcu…

Pierwszym chłopem z Jasielskiego, który dostał się do parlamentu był Jakub Madej z Ujazdu. Na tym blogu znajdziesz jego relację z pierwszego wyjazdu do Wiednia przedstawioną na wiecu w Brzyskach. Kliknij tutaj.

Komentowanie wyłączone.