Witaj Gościu

Cześć

Cieszę się, że do mnie zajrzałeś. Co to za stronka? Ujrzała światło dzienne latem 2010 r., chyba po prostu z potrzeby pisania. Wrzucam tu teksty przeróżne. Czasem coś urodzi się w danej chwili, to znowu pokażę efekt wielomiesięcznej pracy, gromadzenia różnych informacji, których szukam w książkach, archiwaliach, Internecie… Najczęściej dotyczą historii formacji stojących na straży bezpieczeństwa i porządku publicznego, ale też dziejów mojej Małej Ojczyzny - miejsca, w którym łączą się trzy rzeki: Wisłoka, Jasiołka i Ropa. To malownicze bardzo, wyjątkowe pod wieloma względami, Jasielskie.

Poziom prac jest różny. Mają one głównie charakter popularyzatorski. Jednak – chciałbym to podkreślić, Szanowny Czytelniku - że moją ambicją jest być jak najbliżej prawdy.

Nie bądź rozczarowany, jeśli okaże się, że linki przekierowujące do innych tekstów nie będą działać. Skorzystaj wtedy z wyszukiwarki,a tekst łatwo znajdziesz. Linki nie działają z tego powodu, że to już trzecia odsłona tego bloga, w innym kawałku internetowej przestrzeni. Poprzednie strony po atakach spamowych musiały być wygaszane.

Ostatnie i polecane

By inni smacznie mogli spać…

DSCN2040Proponuję wiersz o Policji. Tak ich niewiele w Internecie. Ten napisał posterunkowy  Marian Wójcik, a opublikowany został w latach 30. XX wieku w czasopiśmie „Na Posterunku”. Zachęcając do przeczytania, zaczepnie trochę pozwolę sobie zauważyć, że utwór traktuje o prawdziwych przywilejach policyjnych: niedosypiania w nocy, wystawania na dworze bez względu na pogodę, zajmowania się „nieciekawym towarzystwem”, obowiązkiem „dawania przykładu” oraz nieodłącznym tej służbie zagrożeniem osobistym. 

 

By inni smacznie mogli spać…

Na rogach ulic, na dróg rozstajach
Wśród ciszy leśnej, czy szumu pól,
W zacisznych wioskach, czy zielonych gajach.
Czuwa Policjant, nie czuły na znój.

Zawsze spokojny, z bronią u nogi
Czuwa, by inni mogli smacznie spać,
Idąc przez lasy i pól rozłogi, –
W służbie swej twardo musi zawsze stać.

Czy w mróz trzeszczący , słotę, niepogodę,
Czy w śnieżną zamieć, albo w nocy mrok,
Swem bystrem okiem rzuca na zagrodę,
A wszystko widzi baczny jego wzrok.

Nocą śpią wszyscy, naokoło głusza
Zbrodniarz już chyłkiem wychodzi na żer.
Lecz drży w obawie zawsze jego dusza,
Przed tym co trzyma porządku ster.

Zawsze ochoczo, innym dla przykładu
Policjant Polski w swojej służbie trwa,
Choć dla spokoju bliźnich i dla ładu
Nieraz i życie swe poświęcić trza.

Napisał Marian Wójcik posterunkowy.

Na zdjęciu radiowóz na szczycie Góry Grzywackiej (567) w Beskidzie Niskim, jesienią 2004 roku.

Komentowanie wyłączone.